Miałam okazję zasmakować falafel w restauracyjkach pachnących przyprawami wschodu, w których słychać regionalną muzykę, a wygląd życzliwego właściciela jest gwarancją oryginalnego przepisu.

Znając smak „rodowitych” falafel podjęłam się wyzwania zrobienia ich w nieco zdrowszej wersji. Te oryginalne smażone są w głębokim tłuszczu, a cieciorka często moczona jest w roztworze sody oczyszczonej.

Zapraszam na kolejny, całkiem udany eksperymencik. Falafel proponuję w zestawie podanym na zdjęciu, ale można je również podać z humusem, musztardą, odrobiną chrzanu i z bułeczką.

Foto: M.Bojko

Składniki:

1,5 szklanki ugotowanej cieciorki

1 cebula – bardzo drobno pokrojona

3  łyżki pokrojonej zielonej pietruszki

2 ząbki czosnku- przecisnąć przez praskę

1 łyżka siemienia lnianego – zmielić na proszek

1,5 łyżki ziarna sezamu – zmielić na proszek

1 łyżka mąki z cieciorki

cumin,  kolendra (coriander)

sól, pieprz caynne

 

Wykonanie:

Cieciorkę miksujemy w robocie kuchennym używając przycisku pulsacyjnego. Nie miksujemy na pastę! W masie powinny wciąż pozostać małe, nie zmiksowane grudeczki. Dadajemy resztę składników, doprawiamy do smaku i dokładnie wszystko mieszamy.

Blaszkę do smażenia przykrywamy folią aluminiową posmarowaną olejem.

Przygotowaną masę nabieramy łyżką, obtaczamy w oleju, formujemy kotlety i układamy na przygotowaną wcześniej blaszkę do pieczenia.

Pieczemy w piekarniku przez ok. 15-20 min. w temp. 390F (ok. 200C). Następnie przewracamy łopatką i pieczemy przez ok. 10 min. z drugiej strony.

Przed pieczeniem 

Po upieczeniu.

 

Add to Favourites