Przerabianie  przepisów z tradycyjnej kuchni polskiej na wegańską nie jest zbyt trudne, ale inne kuchnie to dopiero wyzwanie!

Kuchnia tajska zawiera sporo ryb i innych owoców morza. Często, jako przyprawa, używany jest też sos rybny. Taki właśnie był ten przepis na zupę. Wiadomo, że roślinożercy nie jadają tego typu stworów. Nie miałam innego wyboru, musiałam przepis przerobić. Tak powstała moja pierwsza wegańska zupa po tajsku. Nawet mój syn – wielbiciel smaków kuchni tajskiej – nie wierzył, że się uda, a jednak prosił o dokładki.

Składniki:

1 1/2 szklanki mleka kokosoweg0 (jest gęste i tłuste – firmy KIER – tajlandzkie (Thai)

2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę

2 garści  pokrojonego szpinaku

2 szklanki  bulionu warzywnego

2 papryki czerwone

1 pęczek szczypiorku

1 łyżeczka skrobi kukurydzianej

2 garście szpinaku 3-4 min

5-6 łyżek soczewicy czerwonej

1 pęczek natki kolendry (cilantro)

jamajska przyprawa curry, pieprz, czerwona pasta curry, imbir, 1-2 łyżki soku z cytryny

 

Wykonanie:

  1. Warzywa (oprócz szpinaku) kroimy i podsmażamy w woku lub na patelni, dodajemy bulion soczewicę czerwoną i gotujemy aż soczewica będzie ugotowana.
  2.  Dodajemy szpink, mleko kokosowe oraz przyprawy  i gotujemy ok 5 min
  3. Na sam koniec dodajemy poszatkowaną natkę kolendry.

Zamiast szpinaku można dodać jarmuż. Smażymy go od razu ze wszystkimi warzywami  ponieważ jak o warzywo pochodzące z kapustnych wymaga dłuższego gotowania niż szpinak.

Uwaga:

Jeżeli się zdecydujemy na kupienie gotowego sosu tajskiego, czerwownego lub żółtego, sprawdźmy czy nie zawiera rybnych dodatków.

Foto: M.Bojko

Add to Favourites