Warstwa pieczarkowa: cebulę i pieczarki podsmażamy na oleju do momentu wyparowania całej wody z grzybów. Pod koniec smażenia dodajemy resztę składników tej warstwy (oprócz bułki tartej) i doprawiamy do smaku. Dodajemy bułkę tartą i siemię lniane rozpuszczone wcześniej w 2 łyżkach ciepłej wody. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.
Warstwa warzywna: pokrojone warzywa takie jak cebula, bakłażan, seler, czosnek oraz startą na tarce marchewkę podsmażamy na oleju. Doprawiamy i dodajemy rozpuszczone w 2 łyżkach ciepłej wody siemię lniane oraz 4-5 łyżek bułki tartej, jeżeli masa jest zbyt mokra.
Ciasto: a) mąkę mieszamy ze zmielonym siemieniem lnianym b) wodę, sól i olej miksujemy dokładnie w blenderze na "białe mleczko". Chodzi o to, aby woda z olejem się dobrze połączyła. Takie właśnie mleczko wlewamy do ciasta i delikatnie mieszamy.
Ciasto rozwałkowujemy na foli posmarowanej olejem w kształt prostokąta i nakładamy przestudzoną masę pieczarkową a potem warzywną i dokładnie zawijamy (folia jest tutaj niezwykle pomocna). Tak zawiniętą pieczeń wkładamy do lodówki na ok. 40 min.
Po leżakowaniu w lodówce wykładamy ją na blaszkę wcześniej posmarowaną olejem i wyłożoną papierem do pieczenia. Przed włożeniem do piekarnika pieczeń smarujemy mlekiem lub sokiem pomarańczowym aby zapiekła się na lekko złoty kolor. (Zapomniałam to zrobić, więc na zdjęciu nie ma tego efektu).
Pieczemy w temp 190 C (ok 360 F) przez około 40 min. Po 10 minutach pieczeń można kroić i podawać z ziemniakami lub ryżem, albo używać ją po prostu do chleba. Doskonale prezentuje się na świątecznym stole.
Porcja na 6 osób.