Eggnog, to napój sięgający korzeniami angielskiej arystokaracji. Przywędrował do Stanów Zjednoczonych i stał się niezbędnym elementem świąt, szczególnie Bożego Narodzenia. Jest to po prostu mieszanka mleka, jajek i cukru, czasami dodawany jest alkohol. Posiada konsystencję gęstszą niż śmietanka do kawy, jest bardzo słodki, uzależniający i tragicznie niezdrowy. Dorobił się na rynku wielu smaków, również wersji wegańskiej.

Po spróbowaniu kilku gotowych stwierdziłam, że najlepiej smakuje mi ten własnej roboty. Jeżeli nie macie super mocnego blendera polecam namoczyć orzechy na noc, wtedy na pewno dobrze się zmiksują. Tak, mandarynaka bez skórki też musi być. Jeżeli nie macie świeżej, użyjcie z puszki, ale wtedy dodajcie mniej syropu klonowego. Przypraw absolutnie nie pomijajacie, ale nie sypcie w nadmiarze. Dla mnie smakuje zimny, prosto z lodówki, ale to kwestia gustu.

Składniki:

1,5 szklanki mleka migdałowego lub kokosowego

1/2 szklanki orzeszków nerkowców

1 obrana ze skórki mandarynka

2-3 daktyle

szczypta soli

1 łyżeczka wanilii

szczypta soli, kardamonu, cynamonu, gałki muszkatołowej

1-2 łyżki syropu klonowego (opcjonalnie)

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy w blenderze na najwyższych obrotach.

Można wczesniej (na kilka godzin) namoczyć orzechy i migdały w mleku i potem wszystko zmielić.

Porcja dla dwóch osób.

Add to Favourites