Pasztet bezglutenowy w dwóch wydaniach
Ostatnio w mojej kuchni modne stały się trzy produkty: cieciorka, kasza jaglana i czerwona soczewica. Lubię je ze sobą łączyć tworząc kolejne przepisy. Ten, zrobił wrażenie. Użyłam go jako pasztet do chleba. Na drugi dzień pokroiłam go na grube plastry i podsmażyłam używając jako kotlety do obiadu. Już wiem, że wykorzystam go wiele razy, śpieszę więc podzielić się z wami tym wynalazkiem.
Składniki
Kroki
- Kaszę jaglaną gotujemy w 3 szklankach wody doprawiając przyprawami.
- Soczewicę gotujemy na sypko.
- Cebulę i czosnek smażymy na patelni.
- Wszystkie składniki dajemy do robota kuchennego i miksujemy. Na koniec dodajemy poszatkowaną natkę kolendry.
- Wysmarowaną olejem blaszkę posypujemy pestkami słonecznika i bułką tartą* (*dla bezglutenowców – zmielonym siemieniem lnianym)
- Pieczemy w piekarniku w temp. 180 C (360 F) przez ok. 40 min.
- Kroimy po wystygnięciu.
- Na drugi dzień pasztet można pokroić w grubsze kawałki, podsmażyć na patelni i podawać jako kotlety. Super pyszne!
- Z przepisu wychodzi tyle, że mamy i pasztet na kanapki, i kotlety na obiad dla czteroosobowej rodziny.
Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Bardziej przypomina chleb niż pasztet.
Czym najlepiej zastąpić kolendrę?
pietruszką
uhuhu ekstra przepis ;D szkoda, ze nie trafilem na niego przed swietami bo moja rodzinka teraz wyklucza gluten z diety;) ale na pewno jeszcze go upieke a dodatkowo poleje ktoryms z sosow od Develey, bo tez nie maja glutenu i konserwantow;)
Pasztet własnej roboty – tego nie da się porównać do niczego innego. Ten na zdjęciu wyszedł idealnie. Taki przepis trzeba opatentować.